piątek, 28 listopada 2014

Kampania reklamowa online

Kampania reklamowa online, czyli rodzaj promocji wykorzystującej strony internetowe, jako portale dzięki którym poszczególne informacje marketingowe docierają do potencjalnych klientów. Przykładem reklam internetowych może być reklama natywna, reklama kontekstowa lub baner. Z każdą chwilą przybywa nowych internautów, więc jeśli chcemy dotrzeć do większej liczby potencjalnych klientów, to tego rodzaju kampania jest idealnym rozwiązaniem.

Przygotowanie kampanii i wybór agencji
Każdy, kto zamierza przeprowadzić kampanię reklamową online, znajdzie mnóstwo firm oferujących tego rodzaju usługi. Jednak zanim dokonamy ostatecznego wyboru, powinniśmy uważnie przyjrzeć się doświadczeniu firmy i poszukać opinii na jej temat. Ponadto musimy spisać listę swoich oczekiwań i celów dotyczących kampanii, by pod tym właśnie kątem wybrać najodpowiedniejszą agencję. Wiele firm oferuje zbliżone do siebie usługi, które nie ograniczają się jedynie do przygotowania reklamy w obszarze Internetu. Kampanie wzbogacane są o akcje w serwisach społecznościowych lub działania wykraczające poza Internet.

Skuteczność kampanii reklamowych online
Reklama internetowa daje nam ogromne możliwości – między innymi monitoring kliknięć w nią. Dzięki temu możemy na bieżąco śledzić, jaki odsetek osób, którym została ona wyświetlona, kliknął w nią. Wyniki kampanii reklamowej powinny być na bieżąco kontrolowane, ponieważ dzięki nim będziemy mogli zmniejszyć lub zwiększyć działania promocyjne z nią związane i odnieść większy sukces.

Podsumowując
Kiedy mamy pomysł i wstępnie zarysowany plan oraz cele swojej kampanii reklamowej, pozostaje nam już tylko dobór odpowiedniej agencji, która ją zrealizuje. Ten wybór zadecyduje o sukcesie bądź ewentualnej porażce naszej kampanii.

czwartek, 27 listopada 2014

Reklama natywna i jej przykłady

Dla większości użytkowników Internetu i nie tylko, pojęcie reklamy nie przywołuje pozytywnych emocji. Przyzwyczailiśmy się do tego, że większość firm bardzo nachalnie próbuje nam „wcisnąć” swoje produkty. Nie potrafimy przez to spojrzeć na nie obiektywnie.

Rodzajów reklam jest wiele – od krzykliwych banerów na ulicach miasta, do niewielkich ulotek, zalegających w naszych skrzynkach. Reklamy tego typu od zawsze były nieskuteczne, ponieważ zaledwie co setna osoba zwracała na nie w ogóle uwagę. Dziś istnieje kilka innych alternatyw, które w znacznie większym stopniu mogą wpłynąć na odbiorcę.
Przykładem może być reklama natywna, która znacznie różni się od zwykłej, przeciętnej reklamy. Nie jest nachalna w stosunku do odbiorcy, nie razi mocnym i jednoznacznym przekazem. Poprzez perfekcyjne dopasowanie do danej strony czy czasopisma, nie wywołuje u odbiorcy wrażenia przymusu.

Myślę, iż aby lepiej przybliżyć definicję reklamy natywnej, warto przedstawić kilka jej przykładów:
  • Sztandarowym wzorem reklamy natywnej jest wydarzenie z gali Oscarowej 2014. Największe gwiazdy (takie jak Julia Roberts, Jennifer Lawrence czy Brad Pitt) zrobiły sobie tak zwane selfie, sponsorowane przez Samsunga (20 mln USD). Pomysł okazał się strzałem w dziesiątkę, a zdjęcie jedenastu gwiazd światowego kina zostało rozpowszechnione na wszystkich portalach społecznościowych.
  • W Polsce, synonimem reklamy stały się dżinsy Tomasza Machały, które to w bardzo subtelny sposób prezentował na zdjęciach w materiale Interpretacje: Tomasz Machała. Z pozoru zwykłe zdjęcia, gdyby nie komentarz stylistki: “Do spodni Levi’s® 501® straight leg button-fly Tomasz Machała założył szarą marynarkę i koszulkę w paski. Podwinięte nogawki świetnie współgrają z butami za kostkę. Taki zestaw jest połączeniem elegancji i casualu co nadaje stylizacji paryskiego sznytu“.
  • Kolejnym przykładem może być publikacja Tomasza Lisa na portalu NaTemat.pl. Dziennikarz napisał tekst o swoich przygotowaniach do maratonu. Do materiału zostało dołączone zdjęcie, na którym ów publicysta pije napój izotoniczny, z idealnie wyeksponowaną etykietą. Dla powiększenia rzeczy odbiorców, tekst ten został podlinkowany na Tweeterze. Do reklamy dołączył się również Robert Korzeniowski, przyłączając się do sympatyków napoju.

Przykładów reklamy natywnej jest niezmiernie wiele. Nie jest to marketing używany tylko w Internecie. Przykłady takiej reklamy możemy bardzo łatwo znaleźć w czasopismach i magazynach, ale również na oknach sklepów czy bilbordach. Nie mamy wpływu na reklamodawców i na ich reklamowe chwyty. Myślę, że marketing natywny jest lepszą wersją promocji, jeśli tylko zrobiony jest w granicach dobrego smaku.