Zarówno mailing, jak i newsletter stanowią świetną formę promocji w internecie. Pojęcia te bezpośrednio się ze sobą łączą, zwykle występują bowiem razem. Maile wysyłane przez firmy, bardzo często w załączniku zawierają newsletter. Jest to elektroniczna forma biuletynu, czyli czasopisma. Kiedyś polegała na wysyłaniu gazety w papierowej formie, aktualnie przybrała bardziej nowoczesną formę.
Nie zmienił się zwyczaj wysyłania newslettera do osób zainteresowanych ofertą w nim zawartą, jednak to grono znacznie się rozszerzyło, od kiedy pojawił się w formie internetowej. W sieci nie ma bowiem takich ograniczeń, infromacje są ogólnodostępne i szybko się rozprzestrzeniają. Nie zawsze jednak rozsyłane gazetki zawierają ofertę jakiejś firmy. Często są to po prostu czasopisma branżowe, naukowe, czy firmowe. Takie magazyny często są płatne, formy reklamowe zazwyczaj nie kosztują nic. W przypadku mailingu, firmom zależy na tym, by jak największa liczba osób zainteresowała się ich ofertą i otworzyła otrzymany list. Tam znajdą najczęściej newsletter. Zwykle jest to plik PDF. Aby zainteresować nowego klienta lub podtrzymać współpracę z aktualnym, wysyłane maile powinny zawierać link, bezpośrednio kierujące nas na stronę producenta.
Bardzo rzadko treści newsletterów opracują same firmy. Coraz częściej zleca się to specjalistom. Zadania takie znajdują się w ofercie agencji interaktywnych. Przygotowują oni treści maili wysyłanych do klientów oraz opracowują grafikę newslettera, ciekawe warianty kolorystyczne i grafiki, mające zachęcić użytkownika do zapoznania się z ofertą. Jest to działanie typowo reklamowe, musimy bowiem wypromować własną firmę i sprawić, by została zauważona wśród nowych nabywców. Oprócz tego, agencja która otrzyma zlecenie związane z mailingiem, ma za zadanie monitorować wysyłane treści pod kątem statystyk otworzenia, odbieralności, realizacji celów czyli na przykład złożonych zapytań o ofertę. Wysyłka do bazy większej niż kilka tysięcy osób powinna być podzielona na etapy, które pozwolą zoptymalizować zarówno wysyłane treści, jak i landing pages, do których prowadzą kliknięcia.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz